Wypowiedzi uczniów o swojej klasie integracyjnej.

JA W KLASIE INTEGRACYJNEJ

Jestem w klasie integracyjnej już prawie sześć lat. Cieszę się , że mama „dała” mnie do tej klasy. Ta klasa nauczyła mnie, że na świecie są tez ludzie niepełnosprawni i nie trzeba się od nich odsuwać. Dowiedziałam się o wielu chorobach. W klasie są chłopcy z Zespołem Aspergera. Jest to choroba polegająca na większej ilości agresji, i słownej i fizycznej. Jeśli jakaś mała rzecz im nie wychodzi, zaczynają się bardzo denerwować. Teraz wiem jak postępować z takimi osobami. Wiem, że kiedy widzi się człowieka niepełnosprawnego nie wypada robić głupich min. Jestem wdzięczna mamie za to, że poszłam do tej klasy.

Mam na imię Dominika. W klasie integracyjnej jestem już prawie od sześciu lat. W skład klasy wchodzi 20 osób, więc jest wygodnie i przyjemnie. Mam tutaj dużo kolegów i koleżanek, które zawsze pomagają mi w trudnych sytuacjach. Owszem, czasami kłócimy się i obrażamy na pewien czas, lecz zawsze jakoś się dogadujemy. W tej klasie większość osób jest zdrowych i nie zwracamy uwagi czy ktoś jest niepełnosprawny czy nie. Niektórzy śmieją się z naszych niepełnosprawnych kolegów, ale zawsze ich bronimy przed nieszczęśliwymi kłótniami. Często się wspieramy i pomagamy sobie w nauce.

Mam na imię Eliasz. Chodzę do SP 74 już 6 lat. Rodzice zdecydowali, że będę chodził do klasy integracyjnej. Ja na początku nie wiedziałem jaka jest ta klasa integracyjna. Długo zastanawiałem się jak tam będzie. Chciałem dojść do tego sam, ale spytałem o to rodziców. Pierwszego dnia w szkole bardzo fajnie się bawiliśmy. Znałem już dwóch kolegów. Bardzo szybko się zaaklimatyzowałem. Wreszcie zobaczyłem, że są w klasie dzieci niepełnosprawne. Nie oddalałem się od nich. Bardzo ich polubiłem i często się z nimi bawiłem. To też wpłynęło na mój rozwój. Już wiem, że był to trafiony wybór.

Chodzę do klasy integracyjnej. Przez sześć lat nauczyłem się cierpliwości i zrozumienia dla osób niepełnosprawnych. Miałem lepsze i gorsze chwile, gdzie czasami moi niepełnosprawni koledzy doprowadzali mnie do szału, ale i też gdzie poprawiali mi samopoczucie.

Mam na imię Kuba i od sześciu lat jestem w klasie integracyjnej. Chciałem ci opowiedzieć o swojej klasie. Na początku trudno jest przyzwyczaić się do osób niepełnosprawnych, ale z czasem jest to dla ciebie łatwiejsze. W klasie mamy dwie osoby z zespołem Aspergera i dwie osoby niepełnosprawne ruchowo. Koledzy z Aspergerem często wpadają w szał, ale tylko wtedy kiedy się im dokucza. Dlatego nie wolno ich prowokować, ponieważ jest się w klasie integracyjnej i trzeba to uszanować. Jeden kolega nie ma ręki, a mimo to jest bardzo silny, a poza tym jest fajnym przyjacielem. Polecam klasą integracyjną, bo można nauczyć się w niej tolerancji dla innych.

Mam na imię Gerard. Mam 12 lat. Chodzę do klasy integracyjnej już 6 lat. Klasa nie jest taka sama jak inne. U nas w klasie jest parę osób, które nie do końca są sprawne, tak w 100%. Szczerze? Jak byłem w klasie pierwszej takie osoby przeszkadzały mi. Lecz z biegiem czasu wszystko się zmieniło. Głównie moje podejście do takich osób. Można powiedzieć doświadczenie. Bardzo fajnie jest też widzieć, jak takie osoby z czasem zmieniają się, jak małe dzieci. Moim zdaniem te sześć lat, które tu spędziłem były naprawdę bardzo dobre. Między nami pojawiły się więzi przyjacielskie. Oczywiste jest to, że niektórzy lubią się bardziej. Szkoda, że podstawówka nie trwa 8 lat. Bardzo przywiązałem się do wszystkich z tej klasy. Myślę, że oni też.

W klasie integracyjnej jestem już 6 lat. Klasa ta nauczyła mnie pokory i cierpliwości. Potrafię większą uwagę zwracać na ludzi niepełnosprawnych. Początki były trudne, lecz z roku na rok widać było zmianę u moich kolegów. W tej klasie poznałem wiele super osób. Mam nadzieję, że będę miał z nimi kontakt do końca życia. Te 6 lat, które tu spędziłem były fajne, denerwujące, a czasem bardzo dziwne. Więc jeśli jakiś rodzic boi się wysłać swoja pociechę do klasy integracyjnej spokojnie mówię TAK! (Dominik)

Chodzę do klasy integracyjnej sześć lat i wiem, że w takiej klasie trzeba pomagać, ale nie na siłę. Do osób niepełnosprawnych można się przyzwyczaić. Często, kiedy widzę takie dzieci szkoda mi ich, ale nigdy się nie śmieję Z takimi osobami, np. chorymi na autyzm można się zaprzyjaźnić. Kiedy niektórzy z mojej klasy dokuczają takim dzieciom jest mi ich szkoda, ponieważ nie wiedzą co robią. (Natalia)

Mam na imię Agata i mam 12 lat. Od sześciu lat jestem w klasie integracyjnej. Uważam, że taka klasa jest bardzo pomocna dla dzieci niepełnosprawnych. Osoby, które zdecydują się na klasę integracyjna muszą być bardzo wyrozumiałe dla innych. Myślę, że dzieci z różnymi problemami czują się dzięki tej klasie bezpieczne. Trzeba im pomagać. Osoby sprawne także na tym korzystają. Dzięki tej klasie mają świadomość, że są takie osoby, którym trzeba pomagać i nabierają do nich szacunku. Uczą się jak im pomagać i zaczynają je rozumieć.

Mam 12 lat i chodzę do klasy integracyjnej od 6 lat. Przez pierwszy rok w tej klasie zastanawiałam się czemu moi koledzy, koleżanki i ja chodzimy do klasy, w której jest chłopak bez ręki, a my taką rękę mamy. W drugim roku zrozumiałam. Do klasy integracyjnej chodzą również osoby chore i niepełnosprawne, a zdrowe osoby są po to aby im pomagać i uczyć się jak z nimi postępować i jak im pomóc. Czasami było mi ciężko, ale dawałam radę.

Mam na imię Kuba i mam 12 lat. Do klasy integracyjnej chodzę już sześć lat. Nasza klasa, mimo że czasem się kłócimy jest bardzo zgrana, a jej skład jest taki sam jak w pierwszej klasie. Czasami trudno jest wytrzymać z niektórymi osobami, lecz myślę że wszyscy mają gorsze dni i w innych klasach jest podobnie. Szkoda, że do szkoły chodzi się tylko przez sześć lat, a nie jak kiedyś przez osiem.

Mam na imię Oliwer. Chodzę do klasy integracyjnej od sześciu lat. Kiedyś sprzeciwiałem się żeby pójść do takiej klasy, lecz kiedy poznałem nauczycieli którzy w tej klasie uczą, to naprawdę chciałem się uczyć. Poznałem wielu kolegów i koleżanki. Obowiązkiem w klasie integracyjnej jest pomagać niepełnosprawnym dzieciom. Moim zdaniem klasa integracyjna jest klasą doskonałą dla tych którzy lubią pomagać.

Mam na imię Martyna i od sześciu lat chodzę do klasy integracyjnej. Dzięki temu inaczej patrzę na świat. Gdy widzę osobę bez ręki czy nogi, wiem że dla niej jest to niemile jak na nią ciągle patrzymy lub głośno o niej rozmawiamy. Ta osoba cierpiała tyle lat i marzyła o zdrowiu. Często mam ochotę w jakiś sposób jej pomóc. W mojej klasie mam cztery osoby niepełnosprawne. Traktuję je jak innych, żeby nie czuły się odrzucone.

Jestem w klasie integracyjnej już szósty rok. Dla mnie w klasie integracyjnej jest jak w każdej innej klasie.

Jestem Maks, uczeń klasy 6a, mam 12 lat. 6a jest klasą integracyjną i bardzo kocham takie klasy, bo w klasach zwykłych są uczniowie, którzy starają się ciebie zdenerwować, zmusić do wagarowania lub nawet wysłać do szkoły, gdzie musiałbyś uczyć się w zwykłej klasie! Zaś w klasie integracyjnej wszystko jest pod kontrolą – pedagog specjalny reaguje na zachowania i prowadzi z uczniami rozmowy. Uczniów jest mniej niż w innych klasach ( w mojej jest 20, a w 5a blisko 30) co daje na zajęciach komputerowych swobodę i możliwość wyboru własnego komputera. Nie jak w innej klasie, gdzie każdy na zaj. kom. musi dzielić komputer z kolegą/koleżanką, co przekłada się na oceny. Ponad to, można łatwiej zostać prymusem (w 5a aby być prymusem trzeba mieć własny komputer na zaj. kom – co ma mniej niż 10 osób, oraz zdać 4 egzaminy!).

Mam na imię Natalka. Chodzę do 6a. Jestem w klasie integracyjnej od sześciu lat. Muszę powiedzieć, że w tej klasie jest zabawnie. Są mili nauczyciele i dzieci. Czasami wkurzała, można powiedzieć denerwowała mnie moja klasa. W mojej klasie jest jak w zwykłej klasie. W młodszej klasie niektóre dzieci mnie przezywały, ale się nie przejmowałam. Zachęcam rodziców, aby zapisywał swoje dzieci do klas integracyjnych.